W Wałbrzychu doszło do zatrzymania 37-letniego mężczyzny, który dokonał kradzieży rozbójniczej, a w czasie próby ucieczki zaatakował pracownika sklepu. Przy interwencji policji okazało się, że mężczyzna jest także odpowiedzialny za inną kradzież, która miała miejsce kilka miesięcy wcześniej. Ostatecznie, wałbrzyszanin usłyszał już dwa poważne zarzuty, za które grozi mu surowa kara.
Incydent miał miejsce w piątek wieczorem w jednym z marketów na ul. Wieniawskiego na Podzamczu. Mężczyzna, wykorzystując chwilę nieuwagi, ukradł butelkę whisky i kilka piw, a następnie próbował zostać bez płacenia. Został jednak zauważony przez pracownika ochrony, który próbował go powstrzymać. Zamiast poddać się, sprawca zaatakował ochroniarza, co spowodowało, że sytuacja stała się jeszcze bardziej niebezpieczna.
Dzięki szybkiej reakcji policji, agresywny mężczyzna został szybko obezwładniony. W trakcie interwencji funkcjonariusze ustalili, że to ten sam osobnik jest także poszukiwany w związku z inną kradzieżą, która miała miejsce w październiku zeszłego roku. Wówczas 37-latek ukradł trzy kurtki, a wartość strat wyniosła blisko 1,2 tys. złotych. Teraz, po postawieniu zarzutów, mężczyzna może się spodziewać kary pozbawienia wolności sięgającej nawet 10 lat.
Źródło: Policja Wałbrzych
Oceń: Kradzież rozbójnicza w Wałbrzychu – zatrzymany mężczyzna odpowie również za wcześniejsze przestępstwa
Zobacz Także



